Maj w Bibliotecznym Klubie Malucha „Ekslibrisik” upłynął pod znakiem ciekawych spotkań, wspólnej zabawy i wyjątkowych rozmów. Pierwsze majowe zajęcia poświęcone były obchodzonemu 4 maja świętu św. Floriana – patrona strażaków. Bibliotekarki przybliżyły dzieciom odpowiedzialną i pełną poświęcenia pracę strażaków. Uczestnicy doskonale wiedzieli, że strażacy gaszą pożary, jednak podczas spotkania zwrócono uwagę również na to, że pomagają podczas wypadków drogowych, kataklizmów czy trzęsień ziemi, ratując osoby uwięzione pod gruzami budynków. Dzieci dowiedziały się także, że strażacy walczą z pożarami lasów oraz korzystają nie tylko z wozów strażackich, ale również z pomocy lotnictwa gaśniczego.
Dużo radości sprawiła uczestnikom zabawa ruchowa. Dzieci, wyposażone w plastikowe butelki z wodą, próbowały ugasić symboliczne „źródło ognia”, którym było czekoladowe jajko. Wszyscy doskonale poradzili sobie z zadaniem. Podczas zajęć rozmawiano również o cechach, jakie powinien posiadać strażak. Dzieci zgodnie uznały, że musi być odważny, silny, skupiony i rozważny.
W ramach Tygodnia Bibliotek uczestnicy Klubu „Ekslibrisik” wzięli udział w kreatywnych zajęciach, podczas których przygotowywali kolorowe smakołyki z ciastoliny. Dodatkową atrakcją była degustacja pizzy w trzech smakach, która bardzo dzieciom smakowała. Nie zabrakło także zabaw ruchowych i gier.
Ostatni tydzień maja upłynął pod znakiem wyjątkowego spotkania z książką „Mama i ja” Amelii Hepworth z ilustracjami Gavina Scotta. Spotkanie odbyło się tuż po Dniu Matki, dlatego lektura doskonale wpisała się w świąteczny nastrój. Książka opowiada historię mamy żyrafy, która wspomina czas narodzin małej żyrafki oraz pierwsze wspólne chwile z córką. Opowiada o ogromnym szczęściu, pierwszych krokach, pierwszej kąpieli i bezgranicznej miłości, która pozostaje niezmienna mimo upływu lat.
Piękna opowieść stała się okazją do rozmów z dziećmi o ich własnych historiach i pierwszych chwilach spędzonych z mamą. Ogromne zainteresowanie i uśmiechy wzbudziły słowa bibliotekarki opisujące, jak mogło wyglądać pierwsze spotkanie mamy z dzieckiem – zachwyt małymi rączkami, paluszkami czy kolorem oczu maluchów. Po wspólnej lekturze przyszedł czas na zabawy i gry, a dzieci zachęcano do rozmów z rodzicami o ich własnych historiach z pierwszych dni życia. Wyświetl mniej






