Listopad w Bibliotecznym Klubie Malucha „Ekslibrisik” poświęcono przyrodzie i zmianom, jakie w niej zachodzą jesienią. 5 października przeczytano książkę pt. „Żołądź” W. Jones, K. Taylor. Gdy drzewa zmieniają kolor liści, dni stają się krótsze, a silny wiatr strąca owoce to znak, że skończyło się lato. Dzieci śledziły historię żołędzia od chwili, gdy spadł z drzewa, aż do chwili, gdy wyrasta na zdrowego, silnego i dorosłego dęba. Wykonały także słoje, w których umieszczono gałązkę kolorowych liści. Wokół niej tańczyły migoczące drobinki brokatu. W ten sposób zatrzymano początek jesieni.
12 listopada czytano o owocach. Szczególnie spodobała się maluchom książeczka zapachowa. Z zaciekawieniem pocierały okienka odgadując owoc, bądź warzywo, które się w nim znajdowało. Więcej uwagi poświęcono owocom występującym w polskich sadach. Dzieci z radością wykonały wyklejankę śliwki. Do pracy wykorzystano włóczkę w kolorze różu i fioletu. Maluchy wspólnie przygotowały podobiznę gąsienicy, która czyni w ogrodzie i sadzie wiele dobrego spulchniając glebę.
Kolejny tydzień listopada to opowieści o ziarnach zbóż. Mimo że dzieci niewiele wiedziały o życie, owsie, pszenicy (bliższa jest im kukurydza i ryż) to po małej podpowiedzi wymieniały produkty, które otrzymuje się z polskich zbóż. Chleb, bułki, ciasteczka, ciasta, kluski, płatki to tylko niektóre smakołyki. Kolejnym zadaniem było oddzielanie różnych rodzajów makaronu. Popularne kolanka musiały przenieść do kubeczka za pomocą słomki, inne przebierały paluszkami niczym Kopciuszek.
Dzieci wysłuchały książeczki edukacyjnej „Wesołe wierszyki. Rośliny” i odpowiadały na wierszowane zagadki. Wiele radości sprawiło maluchom wykonanie grzechotek. Plastikowe buteleczki z mozołem napełniły ziarenkami, owocami dzikiej róży i orzechów. Orkiestrę było słychać w całym budynku. Niezmęczeni wykonaniem muzycznych szlagierów z chęcią bawiły się na podłodze interaktywnej.
Jesień może być barwna, pełna muzyki i radości, mimo wcześnie zapadającego zmroku.






